Model spółdzielczości opisany w teorii PROUT oparty na współużytkowaniu zasobów planety dla powszechnego dobra zasługuje na nasze poważne potraktowanie.
dr Noam Chomsky
Model spółdzielczości opisany w teorii PROUT oparty na współużytkowaniu zasobów planety dla powszechnego dobra zasługuje na nasze poważne potraktowanie.
dr Noam Chomsky
Amerykański sen skończył się dla nich koszmarem. Przyszedł kryzys, stracili pracę, domy i musieli uciekać. W amerykańskich lasach powstają całe miasta bezdomnych. Niektórzy latami żyją w szałasach i prowizorycznych domach, pomiędzy drzewami budują wspólne łazienki i pralnie. Jedno z takich miasteczek założył przed pięcioma laty pastor Steve Brigham.
Według statystyk rządowych 43,5 miliona Amerykanów żyje w biedzie. Z tym określeniem automatycznie kojarzy się bezdomność albo chociaż rozpadający się dom, niedożywienie i brak opieki medycznej.
Najistotniejszy problem, w obliczu którego stają dzisiaj przywódcy wszystkich krajów świata, to w jaki sposób poprzez ekonomiczny dobrobyt państwa podnieść standard życia obywateli. Jest to palący problem, zwłaszcza w krajach zacofanych gospodarczo. I nie jest to zagadnienie proste, gdyż w wielu z tych krajów standard życia jest związany bezpośrednio z zasobami naturalnymi. Jedynie w kilku państwach ludzie byli w stanie rozwiązać problemy gospodarcze przy pomocy zasobów intelektualnych.
Większość krajów świata – kapitalistycznych i komunistycznych – przyjęło politykę ekonomicznej centralizacji. Gospodarki krajów kapitalistycznych skupione są w rękach nielicznych korporacji i instytucji, podczas gdy w krajach komunistycznych rolę tę pełni partia. Po dziesięcioleciach ekonomicznej centralizacji możemy już ocenić, z jakim powodzeniem udało się tym państwom podnieść standard życia ludzi.
P.R.Sarkar, „Decentralised Ekonomy” 16 marzec 1982 roku, Kalkuta
Dzisiaj szanowane są osoby zamożne, podczas gdy nikt nie liczy się z ludźmi bez pieniędzy. Biedak – nieważne, kim by był – musi kłaniać się bogatemu, jeśli chce zarobić na utrzymanie. Ludzkie wartości nie znaczą nic – ludzie stali się środkiem do zarabiania pieniędzy. Bogaci, swoimi pieniędzmi kupiwszy ludzkie umysły, zajęci są grą w szachy z życiem ludzkim. Osamotnieni w swoich zmaganiach, ludzie harują jak woły za marne pieniądze.
P.R.Sarkar, „A Few Problems Solved Part 2″, marzec 1970
Ludzie sterujący dzisiaj społeczeństwem ciągle analizują swoje zyski i straty żyjąc w ciągłej niepewności i obsesji podejrzeń. Oni nie pragną myśleć o trudnej sytuacji ludzkości. Raczej dla własnych korzyści gotowi są gryźć ludzkie kości, wysysać ludzką krew. U egoistów nie ma miejsca na litość, sympatię czy poczucie bliskości.
P.R.Sarkar, „A Few Problems Solved Part 2″, marzec 1970 r.