Dobiega końca pobyt Dady Krsnasevanandy. To wspaniały człowiek – sporo już czasu minęło, od kiedy mogłem porozmawiać z Aczarią jak z kumplem – bez tych wszystkich psychological-approache’ów.
Za nami dwa spotkania o PROUT – jedno w ośrodku buddyjskim, drugie w Fince, głównie z Zielonymi, którzy (na ile jestem w stanie ocenić póki co intuicyjnie, bo nie było jeszcze okazji do rozmowy) patrzą na PROUT jak na egzotyczną i piękną… utopię :) Sporo rozmów z Dadą, wiele przemyśleń, parę postanowień (by His Grace).
Przeżyłem też tłumaczenie dwóch warsztatów o jodze (z podziękowaniami dla Jurija ;). Jestem padnięty. Ale sporo z tego wyniosłem i mam nadzieję, że inni uczestnicy też.
Jakimś cudem udało się pokryć 3/4 kosztów przelotu Dady, co jest wynikiem niesamowitym zważywszy na krótki czas, jaki miałem na zorganizowanie warsztatów (podziękowania przy okazji dla wszystkich, którzy wsparli Dadę finansowo :)
W miarę czasu postaram się przetrawić materiały i wrzucić je na YT, chociaż nie obyło się bez niespodzianek: na wykładzie w ośrodku buddyjskim Dada zapomniał włączyć mikrofon, więc nagrał się tylko szum, na wykładzie w Fince było ciemno…. na warsztatach o koncentracji zapomniałem włączyć nagrywanie ;) etc….
Z nadzieją na to, że szykują się zmiany, idę spać :)


Neohumanizm




